Domy podcieniowe

Tradycyjna dla Żuław budowla, która pojawiła się w regionie wraz z napływem licznych osadników z Niderlandów i prześladowanej w Holandii wspólnoty mennonitów (zresztą ludzie wyznający ten odłam protestanckiej wiary, również w Rzeczpospolitej byli raczej niemile widziani przez Kościół). Działo się to w XVI i XVII stuleciu, natomiast ocalałe do dziś domy podcieniowe pochodzą w większej części z XVIII i XIX wieku.

Najważniejszym wyróżnikiem domu podcieniowego jest obecność zamkniętego pomieszczenia na piętrze, wspartego przez rząd filarów i przylegającego centralnie do bocznej ściany lub u szczytu głównej bryły budynku. Podobno liczba słupów miała mieć ścisły związek z zamożnością gospodarza. Charakterystyczna jest również drewniana konstrukcja szkieletowa, otynkowana lub wypełniona czerwoną cegłą.

Oczywiście znaczną część domów podcieniowych na Żuławach - czy to odrestaurowanych, czy to postawionych od nowa, zgodnie z tradycyjnymi metodami - przystosowano do celów turystycznych. Przeważnie noclegowych i/lub restauracyjnych, ale niektóre można zwiedzić niczym typowe regionalne muzeum.

Tego rodzaju żywy skansen żuławski funkcjonuje np. w nie tak odległym Żelichowie. Tutejszy dom podcieniowy “Mały Holender” nie został w 100% wykończony - i było to jak najbardziej zamierzone działanie, by turyści mogli na własne oczy zobaczyć szczegóły konstrukcji, zastosowane materiały, detale wykonania dekoracji itp. Nie brakuje też domowych sprzętów i maszyn, takich samych jak używane tu setki lat temu. Ważnym punktem programu jest degustacja regionalnych wyrobów, przygotowanych według starych receptur. Chętni mogą wziąć udział w specjalnych warsztatach, m.in. warzenia piwa, wędzenia wędlin, wyrabiania sera i innych żuławskich przysmaków.

Osobom zainteresowanym zaleca się kontakt telefoniczny przed przyjazdem, w celu indywidualnego umówienia terminu i ustalenia cen.

Dodaj opinię

Ocena ogólna:        

Dla dwojga:        

Dla dzieci:        

Dla dorosłych:        

Dla seniorów:        

Komentarze (0)

Dodaj komentarz